Wiersz miesiąca Kącik poezji współpracowników

Zapraszamy do przysyłania swoich wierszy! 

Opublikowany utwór nagrodzimy książką wydaną przez nasze Wydawnictwo. W przyszłości planujemy wydać książkę-pokłosie publikacji na tej stronie. Do przysłanego materiału prosimy dołączyć swoje fajne zdjęcie, które także opublikujemy. Pierwszeństwo publikacji mają współpracownicy Wydawnictwa św. Macieja Apostoła.

WIERSZ MAJA 2021

ELŻBIETA PILIPIUK - Bartoszyce


 

 

 

 

 

 

 

Maj

 

Umaił się świat cały,

Majowe, łąki, pola.

Majem pachnące kwiaty, zioła.

Majowe drzew korony,

Majowe pierwsze listki,

Majem szeleści żuczek,

Wychodząc z legowiska.

  

Majowe szepty zakochanych,

Majowe randki, słowa.

Majowe urodziny siostry, braci,

Majowa kochanków rozmowa.

Majowe śluby narzeczonych,

Majowe pieśni do Maryi,

Umaił się świat dokoła.

 

WIERSZ KWIETNIA 2021

URSZULA  KRAJEWSKA-SZELIGOWSKA


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Triduum Paschalne

 

Trzy dni: miłości, wiary i nadziei.

Razem z Chrystusem idź do Wieczernika.

Ileż miłości tu! Pan w Czwartek Wielki

Daje chleb życia.

Uciszmy serca. Wielki Piątek zaraz.

Umrze na Krzyżu Chrystus cały w ranach.

My na Golgotę idźmy z mocną wiarą

Pocieszyć Pana.

Ale nadzieja już w Wielką Sobotę

Się budzić zacznie, choć Go skrywa całun.

Cisza trwa nadal. Milczą dźwięki złote

Hymnów, chorałów.

A kiedy Wielka Niedziela nastanie

Lećmy do Niego, słysząc dzwonów bicie.

Nam daje Chrystus poprzez Zmartwychwstanie

Eden. Raj. Życie.

 

WIERSZ MARCA 2021

URSZULA OMYLIŃSKA - Bielsko Biała


 

 

 

 

 

 

 

   

Wiosną w Beskidach

 

Witamy was zastygłe w lazurze stoki

witamy was sosny jawory dęby i buki

w wiosennej kąpiąc się pozłocie

sycimy się waszym urokiem

 

 W powietrzu tchnienie wonne

 złotym blaskiem kaczeńce świecą

 potężną falą kipi strumień

świszczący wiatr w hale się wciska

 

 W tę Bożą chwałę po wielokroć

 zanurzał się pielgrzym ks. Karol Wojtyła

 i dobrze wiedział jak radują oczy

 z przyjściem wiosny beskidzkie pejzaże

 

 Beskidy znakami Jana Pawła II upamiętnione

 modlitewną pamięcią otoczone

wiosną na Jego szlaki serce rwie  

                                             Bielsko Biała 

 

WIERSZ LUTEGO 2021

DARIUSZ ŻUKOWSKI - Wieliszew


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

*   *   *

 Stara ikona patrzy na świerk,

Stojący obok,

A świerk na ikonę,

Nie mogą się sobie nadziwić,

Tyle tu piękna,

I ciepła z białego kaflowego pieca,

Które rozchodzi się naturalnie,

Gdy my idziemy w śnieżną i mroźną noc,

A oni wtedy zapatrzeni w siebie,

Siebie niewiadomi,

Wciąż śpiewają po kryjomu:

- Cichaja nocz,
Swiataja nocz,
Usio spić, śnić dauno,
Tolki Maci Swiataja uściaż
Cicha u jaślach lulaje Dzicia –
Śpi, Synoczak mały.
Luli, luli, śpi.

WIERSZ STYCZNIA 2021

ZBIGNIEW POŁONIEWICZ - Ostróda 



  

 

 

 

 

 

 

 

  

Z XI Koncertu Kolęd i Pastorałek „Zaśpiewajmy Dzieciątku” w kościele pw. NPNMP w Ostródzie, w zamyśleniu nad rocznicą Powstania Styczniowego.

Styczniowe kolędowanie

 

Cuda, cuda...

chórzyści śpiewają

Chrystus się rodzi

nas oswobodzi

pod sklepienie biegła

wesoła nowina

 

A żywioł w Ojczyźnie

wszelki się już budził

pośród obcych zewsząd:

gloria! gloria!

zadziwione słyszano

 

Kolęda, kolęda...

Chrzęst ostrzy i palby

kolędę nagle zagłuszył...

wśród jęków konania

słychać tylko:

gloria victis!

 

Ponownie

lulajże, lulajże...

w Scherzu h-moll

palce samotnego pianisty

śpiewały niespokojnie

tęsknotą zawładnięte

 

              Ostróda, 18 stycznia 2015 r.


WIERSZ GRUDNIA 2020

ANDRZEJ WRÓBLEWSKI - Warszawa




 

 

 

 

 

 

    

  

Zapalam świece

 

Zapalam pierwszą świecę,

Pokorną, fioletową,

W sumienie moje wplecie

Znów pamięć adwentową.

Przyniesie jasny płomień,

Co daje mi nadzieję,

Że całe zło utonie,

Gdy zbawczy wiatr zawieje.

 

Zapalam drugą świecę,

Też w barwie fioletowej,

Blaskowi jej polecę,

By ład zaczepić w głowie.

Przyniesie jasny płomień,

Co daje dar czekania

Po ziemskiej życia stronie

Na narodzenie Pana.

 

Zapalam trzecią świecę,

Radosną, bo różową,

Z wdzięczności i w podzięce

Za wierne Jego słowo,

Co tkwi od lat tysięcy

Niezmienne, niezniszczalne

I pragnie wlewać więcej

W umysły nasze marne.

 

Zapalam świecę czwartą,

Znów przyodzianą w fiolet,

Już bramą jest otwartą

I tworzy nam przedpole

Do przyjścia tej Światłości,

Co z góry się przybliża,

By dusza nam wymościć

Od żłóbka aż do krzyża.

 

WIERSZ LISTOPADA 2020

JACEK SUCHOWICZ - Grodzisk Mazowiecki


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 

Mamusiu kocham cię!

 

na razie jestem tyci malutki

nawet pod lupą nie ujrzysz mnie

a właśnie wstała choć sen był krótki

głęboki oddech i o mnie wie

gdybyś ją spytał skąd taka pewność

to się zezłości rozmaże tusz

wyrzuci z siebie na odczepnego

ja swoje wiem i już

 

ciemności wokół lecz miło ciepło

i jak na razie miejsca jest w bród

warunki super jako się rzekło

to wszystko dla mnie bym szybko rósł

czasem ktoś krzyczy mówi dosadnie

amfa alkohol zamuli mnie

tak bardzo bardzo wyznać ci pragnę

mamusiu kocham cię

 

więc nie zabijaj mnie jeśli możesz

nie pozwól aby pociął mnie nóż

z wielkiego bólu krzyczał bezgłośnie

kloaka dla mnie będzie jak grób

dziewięć miesięcy przemknie przez życie

chciałbym zobaczyć wspaniały świat

szaleńczo tętnisz tysiącem uciech

a tu – bachora  masz

 

lecz jeszcze przemyśl i nie zabijaj

żebrzę o życie o każdy dzień

pieluchy kaszki ciężar nad wyraz

wstręt cię ogarnia przenika dreszcz

są okna życia może ocalisz

przecież dla innych będę jak cud

zmobilizuję zjednam zapalę

słodki poniosą trud

 

nim mnie zabijesz jeszcze przypomnę

ja jestem człowiek nie żaden płód

ciebie mamusiu kocham ogromnie

a z czasem w sercu stopnieje lód

do końca życia będziesz myślała

tęsknić żałować wylewać łzy

może nie powie już nikt ci mama

chcę kochać cię i żyć

 

WIERSZ PAŹDZIERNIKA 2020

ZOFIA CIAPAŁA - Bystra

 

Papież Pielgrzym

 

Był taki zwykły dzień październikowy 

- złoty od spadających liści 

kiedy do Polski nadeszła ta radosna wieść,

że na następcę Piotra Apostoła  

nasz Karol Wojtyła powołany jest.


Zasiadł On na Watykańskim Tronie,

aby z pokorą wypełniać wolę Pana Boga.

Ubrał więc biały habit papieża - pielgrzyma

i całemu światu codziennie przesłanie niesie

o dobroci, miłości i pokoju.


Wędrując po świecie pełnym ludzkiej niedoli i zła,

rozdaje wszystkim dobro z Jego serca stale płynące,

bo dotąd nikt tak jak On

nie umiał zobaczyć swojego brata

pośród najbiedniejszych ludzi.


A Jego dłonie kapłańskie, rozdające Baranka Bożego,

Jego dłonie tak pełne miłości i ciepła

nad chorymi unoszone i dzieci do siebie tulące

swoim gestem błogosławieństwa

chciałyby ogarnąć cały ziemski glob.


Z Jego ust tak często padają słowa o wolności i pokoju,

bo przecież tak dobrze zna jego cenę,

albowiem żaden inny naród nie przelał

tyle krwi i łez za swoją wolność,

co Jego Ojczyzna - Polska.


                             4 sierpnia 1996 r.

 

WIERSZ WRZEŚNIA 2020

ANNA CZARTOSZEWSKA - Plewki k. Szepietowa


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

mistrzu mój

 

Bóg jest zakochanym poetą,

układa o każdym z nas

niepojętą dla reszty

Pieśń nad Pieśniami.

ks. Janusz  St. Pasierb

 

mistrzu mój

najpierwszy

najpiękniejszy poeto

dziękuję ci za ten dar

który waży nic

a czasami tak ciąży

 

za to nic

dzięki któremu latam

za to nic

dzięki któremu upadam

i tonę

 

dziękuję za skrzydła

i za niewygodne buty

za grząską

brukowaną

drukowaną drogę

 

i przepraszam że tak często

głuche mam pióro

na twoją pieśń

 

WIERSZ SIERPNIA 2020

HONORATA NAGÓRSKA - Kolbudy


Lato na Kresach

Na horyzoncie bezkresne łąki, pola i lasy.
Bociany i sarny buszują w trawie i zbożu.
Pamiętająca wieszcza Świteź wiecznie rybna.
Wody Niemna to leniwe, to wzburzone wiją się.

Piękno kościołów i cerkwi przyciąga wzrok.
Przydrożne krzyże świadkami żywej wiary.
Ruiny zamków i pałace przypominają przeszłość.
Los człowieczy zapisany w mogiłach cmentarzy.

Wyludnione wioski i sioła ciche, i spokojne.
Starowinki w zapaskach zerkają pogodnie.
Gdzieniegdzie dzieciska kręcą się w zagrodach.
Krowiny dostojnie kroczą za swymi gospodarzami.

Życzliwość ludzka urzeka niezwykłą prostotą.
Zapach owoców leśnych kusi podniebienie.
Swojski chleb i mleko raduje i smakuje wybornie.
Na kresach bez zmian: Gość w dom, Bóg w dom. 

WIERSZ LIPCA 2020 

ALEKSANDER CIOCHOŃ - Katowice 
 


















   
Limeryki z kaszą

Raz
Raz Erazm – bożyszcze ptaszyn
Chciał frazesami obrazić Raszyn.
Razowcem i zrazami
Walczył z frazeologami.
Teraz nie wierzy, że sobie narobił kaszy.


Dwa
Dwa pelikany w szatach écru
Warzyły kaszę w torbach dwa dni.
Edward w karecie na Midway,
Ewald w rydwanie w Sydney.
Odważne ptaki miały robotę we krwi.

Trzy
Trzy cytrzystki spod Strzyżowa
Trzymały w szachu chłopów z Grzybowa.
Te strzygi w rytmie kociej muzyki
Wbijały im po trzy zastrzyki.
Łotrzyków koiła z kaszą grzybowa.

WIERSZ CZERWCA 2020

PIOTR WIKTOR GRYGIEL - Pawłówek






















Mówiłeś mi…
                         
                 Ojcu Antoniemu

Mówiłeś mi że trzeba uzbroić słuch
aby przeniknąć mazurkiem i kujawiakiem Szopena
rozedrganymi palcami Paderewskiego
że trzeba posiąść ostrość widzenia
by przeniknąć pejzaże Matejki
Kossaka Chełmońskiego
Wyczółkowskiego
że trzeba dosiąść galopu chwili
Pana Tadeusza
tej jedynej bezpowrotnej
umykającej
ludzkim zmysłom
która jak rajskie ptaki kolorowe
lotne pióra
unosi horyzont ku gwiazdom
uchwycić ten właściwy moment
do tej jednej jedynej – Wolności
ojczyźnianych oddechów
karmionych miłością
piersią matki - Prawdą
o nas
o naszym krajobrazie
naszych rozstajach
miedzach
granicach
wśród innych
równie pięknych
i równie istotnych
dla świata
naszych
Małych Ojczyzn

mówiłeś…

dzisiaj
wiem lepiej
gdzie jestem
i dokąd idę

              Luty, 2018 r.


WIERSZ MAJA 2020

HENRYKA SWORNÓG - Wadowice      


















  


Jan Paweł II

Mijają lata
Spacerujesz w niebie
A tymczasem u nas
Szumi Skawa
Ptasie trele
Rośnie polny rumianek
Pachną konwalie
Rozkwitają
Wspomnienia
Twoja miłość
Prowadzi
Od kremówki
Do serca


Z książki "Boso do Nieba. O Karolku z Wadowic, który został papieżem i świętym", Wydawnictwo św. Macieja Apostoła - Lubliniec, maj 2020.


WIERSZ KWIETNIA 2020

MARIANNA CZECH-GODLEWSKA - Warszawa 






















PANDEMIA

     Znać, że się człowiek nie na rozkosz rodzi,
     Bo z płaczem na ten nędzny świat przychodzi.

                                       Jan Kochanowski

Z bardzo dalekiego kraju
Przyszedł do nas nieoczekiwanie
Bardzo szybkim krokiem
Nieznajomy pan.

Przedstawił się pięknym nazwiskiem:
Mam na imię Koronawirus,
Jestem maleńki, nieaktywny i nie lubię samotności.

Bardzo lubię towarzystwo ludzi,
Ożywiam się w ich wnętrzu
I staję się bardzo aktywny. 

Im więcej was, tym jestem silniejszy
Przebiegnę w szybkim tempie duże odległości,
Opanuję i pokonam cały świat. 

I tak, ten ultra maleńki zarazek, sparaliżował drogi oddechowe,
Zamknął linie komunikacyjne,
Uwięził w domach zalęknionych ludzi.

Bo "Gdy nie ma absolutu,
Istnieje absurd
- sanktuarium cierpienia".

Te słowa powinny być wypisane tłustym drukiem
Na tablicach ogłoszeń,
W szkołach, na przystankach,
Przed wejściem do kościoła
I w każdym szanującym się sercu
Obok praw Bożych.  

Dzisiaj, to On nas budzi z odrętwienia
Z obojętności na drugiego człowieka
I przywołuje do cierpiących.

Pragnie, by obumarłe ziarno
Zakiełkowało w nas
I wydało obfity plon dorodnych owoców.

Przez uchylone drzwi wpada smuga światła,
która ociepla życiodajną glebę
I drogi do Niego.

Jego dekalog domaga się czynu we współczesnym kryzysie,
To my - chrześcijanie mamy ważne zadanie:
Iść z podniesioną głową, by szerzyć wiarę czynem, a nie tylko słowem.

Mamy nie wstydzić się znaku krzyża!
A czynić to tak, jak czyni to przed całym światem
Dawid Kubacki - nasz wspaniały skoczek Narodowej Kadry Narciarskiej.

Tylko takim znakiem, darem wiary
I dobrymi krokami pokonamy pandemię,
I Polska znowu będzie przykładem dla świata.

                                Warszawa, 20 marca 2020


WIERSZ MARCA 2020 


AGNIESZKA SYSKA - Gdańsk















matce bołszowieckiej 


kahil gibran i estephan nehme są tu właścicielami gospody



na widzenie pana bóg mnie widzi

na światło boga pan mnie widzi



nie jadła i nie piła roślina pełna światła

pana krzak jego widzenia prawa



egipt już wrócił osioł z józefem długie sny

ich imiona



światło pana jak bołszowce zwiastowane

imiona pełne pokoju



ze snami ciągną osła z józefem długie poematy



otwarte krzaki aleksandryjskiej katarzyny

od długiej w gdańsku po monaster krzaka



ze szczytów mojżesza i katarzyny schodzą

słońce w aniołach



aniołowie jego promieniami wokół synajskiej tarczy pustynnej



księżyc w aniołach 



kahil gibran i estephan nehme są tu właścicielami gospody jusufowie



wrócili jusuf antun machlouf ojciec

klucz i klucze i klucznik tego wizjera



wizjoner widzi bołszowiecką dwu ryb


                                   Gdańsk, 20.12.2019

Odautorsko:
O obrazie Matki Bożej Bołszowieckiej w kościele pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej i klasztorze OO. Karmelitów w Gdańsku


WIERSZ LUTEGO 2020

KRYSTYNA PILECKA - Koszalin





















Gromniczna



Pani...

Łaskawa, prześliczna

Zimne spojrzenia i niespokojny

Dzisiejszy świat i czas

Cierpienie przygniata

Przytłacza złość, słabość i pokusy...

...Od wszystkiego, czego nie rozumiemy

Gromniczna - obroń  nas...



Pani...

Łaskawa, prześliczna

Melodio słodka dźwięków harmonio

W poczuciu beznadziei, w bólu trwodze

I gdy wątpliwości czas

Łaskę miłości daj...

...Od złośliwego z góry przekreślenia

Gromniczna - obroń nas...

Weź dłonie nasze utrudzone
Pani w światło odziana, gdy
Trudny czas...
I zawsze... zawsze wspieraj
I prowadź nas. 

WIERSZ STYCZNIA 2020 

CELINA MIODUSZEWSKA - Wysokie Mazowieckie





















I znów…



I znów

w opłotkach śnieg

za ścianą wiatr

za węgłem ziąb

styczniowa zawierucha



w pokoju lato

w pokoju żar

roznosi czar

błysk lampek choinkowych



już po Trzech Królach

już świerk mdleje

już czas kolędę przyjąć



i znów karnawał

znów chrust i pączek tłusty

znów bal – studniówka

jeszcze – kiedyś – zapusty

i znów pora postu nadejdzie
czas wyciszenia, pokory
czas bez pychy i buty
tak na niby
dla tradycji i oka lisiego

i znów
za szybą deszcz
za ścianą wiatr
za węgłem ziąb
marcowa bura plucha.


WIERSZ GRUDNIA 2019

LILIANA WENCEL - Ochodze k. Opola 

























Roraty

Ślady maleńkich stópek na śniegu,
zostawione w porannym biegu 
i blask latarenek w grudniowym mroku,

oświetlających drogę dziecięcym krokom...

Czy pamiętasz te radosne chwile
z krainy dzieciństwa twego?
Upłynęło już czasu tyle
- czasu nie zawsze dobrego...

Zastanów się dziś, człowiecze,
ile z dziecka w tobie zostało?
Wszak "Kto przestanie być dzieckiem

- nie będzie się cieszyć Bożą chwałą"!

Gdzie twa naiwność dziecięca
i gdzie są twe dawne marzenia?
Dokąd odeszły te lata szczenięce
i dawne - bezgrzeszne pragnienia?

Wróć zatem po własnych śladach
do tamtej, odległej krainy,
gdzie być może została
Miłość Maleńkiej Dzieciny…   

WIERSZ LISTOPADA 2019

JACEK SUCHOWICZ - Grodzisk Mazowiecki 





















Nie uwierzą

Za dłoń pociągnęła i już nic nie boli.
Nóżki same idą. Czy niosą do domu?
Można podskakiwać i biegać do woli,
a rączki są wolne - nie mają wenflonu.

Aparaty z buzi w nicość odpłynęły.
Ze świetlistej łąki bije piękny zapach
a babcia i dziadek są skąpani w bieli,
przytulają czule i nie muszą sapać.

Cudowne uczucie szloch daleki burzy.
Skuleni rodzice przy łóżeczku siedzą.
Aż tutaj dociera; ból, tragedia ludzi,
lecz gdy im opowiesz: bez szans - nie uwierzą.

WIERSZ PAŹDZIERNIKA

WIESŁAWA PŁONKA - Chocznia





















Ostatni motyl


W jesiennym słońcu tańczy motyl.
Kokietuje uśpiony ogród.

Przysiada na bladych płatkach róży.

Czy chce pozostać?
Czy się żegna?

Delikatny i kruchy.

Nie dotykam go,
niech zachwyca.


WIERSZ WRZEŚNIA

KRZYSZTOF BARYS - Pabianice


 











Tak daleko od Nieba



Tak daleko od Nieba

Wciąż jesteśmy sami

Otuleni niezmiennie

Naszymi marzeniami



Tak daleko od siebie

Jak pustynne góry

Mierzymy samych siebie

Wciąż stawiając mury



Tak daleko od światła

Źródła nas, wszystkiego

Nieświadomie zanurzeni

W objęciach Jedynego

WIERSZ SIERPNIA

MAŁGORZATA SIEMIENIUK - Łapy

I nagroda w Konkursie Jednego Wiersza, zorganizowanego przy fontannie na pl. Dietla dla uczestników Biesiady Literackiej Wydawnictwa św. Macieja Ap.,  Szczawnica 24 VI 2019.

Na zdjęciu: red. Edward Przebieracz wręcza Małgorzacie Siemieniuk dyplomy za zdobycie I miejsca w Konkursie Jednego Wiersza, a także I miejsca w Szczawnickim Konkursie Literackim.


Tęsknota

Przysiadła cicho na Trzech Koronach
ubrała w tęczę Wąwóz Homole
z wiatrem szybując cięła niebiosa
chłodziła rosą złociste pola

W witraż Szczawnicy jasność wdziergała
wdarła się siłą na Sokolnicę
i przytulona do skał wapiennych
gwiezdnych jantarów gasiła świece

Gdy zapłonęły drzew parasole
świtem Pieniny ze snu zbudziła
w skrzydłach motylich pruła przestrzenie
taka w niej siła bezkresna tkwiła

A nasycona szczytów widokiem
znikła bezwiednie w Dunajcu szponach
tęsknota ze mną siadła na tratwie
znalazła azyl w moich ramionach.

WIERSZ LIPCA 

Współautorzy wiersza:
uczestnicy V Biesiady Literackiej zorganizowanej przez Wydawnictwo św. Macieja Apostoła w Szczawnicy w dniach 22-29 czerwca 2019 roku:

MAŁGORZATA SIEMIENIUK, ANDRZEJ WRÓBLEWSKI, WACŁAW MORAWSKI, URSZULA OMYLIŃSKA, KRYSTYNA PRZEWŁOCKA,BERNADETA KRAWIEC, LUCYNA MORAWSKA, MARIANNA CZECH-GODLEWSKA, WACŁAW GODLEWSKI, DOBROSŁAWA DUMKA, ANDRZEJ FERET, RÓŻA BARGIEL. 

PIENINY

Oczarowały mnie Pienin szczyty
wapiennym skałom oddałam serce
Ten twór przyrody tak znakomity 
do wierszy mnie pobudził wielce
Za oknem chmury obleczone deszczochłostą
nie spoczęły za horyzontem 
one tkwią w innym świecie 
Jak dobrze w środku lata
podziwiać widok z Palenicy 
Cudowne pienińskie szczyty
w nich urok wielki ukryty
Zachwycają całą krasą do wspólnych wędrówek 
i do poznawania górskiej roślinności
Łąki w drodze na Bereśnik zapachem miodu
pozostaną wspomnieniem 
Trzy Korony lśnią w słońcu wykapane deszczem
a wiatr, który je muskał, suszył, 
ukołysze mnie do snów kolorowych już w Warszawie 
Te urocze skały, piękne uroczyska,
do wody Dunajca zaglądają z bliska
Wiatr cicho po zakolach gaworzy
a nas bliski widok mocarnych gór zawsze trwoży
A ty - oj! nie chodź! tak daleko, daleko od szczytu, nie chodź!
Nie zamykaj oczu! płaszcz nie zrzucisz w przepaść!
Zaniosę te piękne Pieniny 
w sercu
dla całej rodziny. 

                           Szczawnica, willa "Wincentówka", 27 VI 2019

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza